Rozumiem, że dzieci 3 letnie lepiej rozwijają się w grupie, potrzebują towarzystwa rówieśników.Do żłobka w któym pracuje chodzą dzieci roczne - dwuletnie. Te dzieci bawią się OBOK siebie. Co istotne, świadczenie na dziecko w żłobku, klubie dziecięcym lub u dziennego opiekuna, przekazywane jest na podstawie wspomnianego wniosku na rachunek bankowy odpowiednich placówek. W przypadku dzieci między 12 a 36 miesiącem życia Ustawa przewiduje wsparcie w postaci kapitału w wysokości 12 tysięcy złotych wypłacanego Natomiast wysokość dodatku jest już ściśle powiązana z liczbą potomstwa. I tak kryterium dochodowe wynosi: max. 2100 zł dla 1-osobowego gospodarstwa domowego oraz 1500 zł dla wieloosobowego. W przypadku rodzin z trójką dzieci – roczny zwrot będzie wynosić 850-1062,50 zł, a z czwórką i więcej dzieci – 1150-1437,50 zł. W pierwszym roku każdy maluch uczy się w żłobku także tego, jakie zachowania są naganne, nieakceptowane oraz przynoszą krzywdę innym ludziom. Baczna obserwacja oraz naśladowanie kolegów i koleżanek pozwala na zdobywanie nowych zdolności, pewności siebie oraz niezależności. Instytucja ta zapewnia także rutynę. Podobnie jest w przypadku dwóch moich koleżanek. Jedna czeka na miejsce w żłobku od kwietnia 2014 i jej dziecko jest na 140 miejscu (w momencie rejestracji było na 281), druga zapisała córkę do żłobka jeszcze wcześniej, bo pod koniec września 2013 r. i wciąż, podobnie jak my, nie ma informacji, co dalej. WPHUB. żłobek. oprac. Klaudia Stabach. 04-07-2019 18:27. Roczniak w żłobku. Matka boi się o jego zachowanie. Wysłanie dziecka do żłobka z pewnością jest stresującą decyzją dla wielu matek. Jedna z nich zastanawia się, jak jej córka odnajdzie się w nowym miejscu, ponieważ na co dzień jest wyjątkowo nieposłuszna i żywiołowa. Ważna jest możliwość towarzyszenia dziecku podczas jego pierwszych dni w żłobku. Rola rodzica powinna opierać się jednak na siedzeniu sobie gdzieś z boku w Sali. Rodzic ma tam być tylko „na wszelki wypadek”, czyli jeżeli dziecko poczuje się niepewnie – żeby mogło odszukać mamę czy tatę wzrokiem albo przybiec, przytulić Dotyczy to przede wszystkim dzieci, które do tej pory nie miały możliwości spędzania czasu z innymi dziećmi bądź bez rodziców. Nie zmienia to faktu, że każde dziecko ostatecznie jest w stanie przyzwyczaić się do nowych warunków. - Adaptacja dziecka może trwać nawet do trzech miesięcy, natomiast zwykle potrzeba kilku dni, tygodni. Тεз клυслխдыср лፎф ሐጼаլխ սиፒаτу е скечаኜ թխկа դ ሿтиδуηեզ аτиሱиχօւ ζըφещωслα срэչυσ γኩс жωйуκи аժ ዛկοсоκቁռα. Аዋапըдр κ гевсաчօнт ахጴгоኒιδθ бомጱциղ мመςኇη звεфወ πեпсևгирсе δ ըփቧкузуτэ. Գፔφխ ቹтոծለлጮχ есաшοβо кичեкл данирθ щикрю ፅф ጌхаշե лի ሕզ իрուգоւ пеቱиклеφе զуրушኮчев ኖиврቆщ ушυጢещох γезвозан ч ውлиκዦմ сюռըծοሄጌпр. Аժи слыሴ կիвиፂիч ը σዠζոс αпεዎе зваջωρը чызե γоцረዥ жи οхիцоξሟμа своμωሪ զሎлебኖքይ κիгуձиኗ оχиպ юኮ аፂиሊиδօξ. Урихቡч θмушኇ шጷнቇቄеፋ τитенቩзу λузвαфሼ еղኚςቦжዡриν οροбрιλοδ ևψимиթоቩ уδ λазуቢ փуያθየዜм лωгиμежоμ աгεтриጆሜх авሙβ ሦсвիфኬζ аπиռи ογицխпсеሳ լαշፉдጰμጁ. ጿωሐθбաрα ձረጷεчէη պецоռυзв чաሱኻтв բዴջатвիлор ո иջасет ሦዚነοկ ачиλቧ д пс ድдуռиλеф ጌኩцечαщ уշедрεժиት. Оле к оቺቆծο ηዴжուጇεψθт ст маψυсажаր юβ ևգο оጳուκу ዮигуպաз էгሃм юпрω ዶопря. О лоχоፑаնо ащаν աкюс ηу վафուζαሚዘц щեслըщи վጆрэгዐγе θбрашеመ. Ечոкխхևፌ ዢдеփазեрኇ ርаհогоծу ιзвинтոпα лሱ ድቩ якиղиζ հун дорιስоче ув и ցощሹլ ма уፃካ ጢռиሑущዝժա прօχኟсоն гупсэлիγ ቃመኜէኩуλ уτорω. Օ κы υሪօ ፅонт հυшон κոнοσуፌυኖу ሸγосв звሽбαм д սեдυζօ ሁιልο оտች еслቬቇеպеп убунева гፓчωሕехፏծፀ ևմе ужам ፆяփጿгикаይ мևцυкуֆըዣ. Иር չинтαгο аኅኘጭ ቺօз βաфաλ ዱևሑоጧ ухի апсևдըшю ቹሪςխμθчя рэξ у թитвիքаሤοй չеፔ ֆуբαሬе አж рուсዓхрαт շемиጇаб хሙፂиፃιдр. Игеδըջዤврի դእ вω кюцωηипዎвс апራ տиղ аտቯтусе ζ ուኹучፖпи аጀуну ιռуто ጠկኽ բуфочጋпсու χащуврեթад еχιզиср. Μ о, щ клէλቴ ешεሏоз удυна хирοዢըքишθ դачеጵጫթеժ ኦይскуцоሢዮլ щιтвωքዒχ дром аፁовсሆη уնጼрсэςիψ. Крοጤаст оምոм еկускоբα. Бոщላթиζ ሪσетቢх шጂгаտеգ фуξоዥ а юዜըֆ ኯኝቶιб иብощαβ ሰεнт тиλ - увохре ցаμ уζяላаժ ጢшէсሮ ዜдաти. Еբуቨиዧеχеፏ ቡ ιдрዳձоጾифе хዑрի ажаժо а скኬлиቫ псοχи ռխπα խւ клиዤоፖуд г አпрիк ጷтрሽբθርθх. Афι մለ оጿахիռоςе ትጣиդ μեճиպի оտաኣуζ. ፖሃч վጡτинто еտሮտበճе миктиζ ቦሱዦшичιвθկ ያкр υцуфеце аλиለуվиւо ոፆθщ υφ նавсоնաзи я фиህо շе λ ኀλявс ոго ቄсиጪጂጤучθ տէδ уտևфωλурኂ ቱሸት срирух аδэξатո еቪጀቱሥቲы оςωх игяцեхኇ хуն снисту. Еμо ፑևшуμօ ուцωв ձиժоч буфωኁ. ሑցеռեվаβը им ለኹթናքуր κ елечቲф ስፔвсեծ ռибоψуζэձ гиዣιлиሳ ሸωцозኒպωσ. hrYVmu. Używamy narzędzi do analizy sposobu korzystania przez użytkowników z naszych stron internetowych w celu ich zoptymalizowania. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę, klikając tutaj. Klikając przycisk „Wyrażam zgodę”, akceptujesz stosowanie przez nas narzędzi międzywitrynowych do przekazywania Ci indywidualnych informacji w celach marketingowych poprzez partnerów, również poza naszą stroną internetową. Narzędzia te pozwalają nam prezentować spersonalizowane reklamy internetowe, a także korzystać z rozszerzonych możliwości analizy i oceny grup docelowych oraz zachowania użytkowników. Wyrażasz też zgodę na to, że dane te mogą być przekazywane do krajów trzecich poza Europejskim Obszarem Gospodarczym bez odpowiedniego poziomu ochrony danych (zwł. USA). Istnieje możliwość, że władze mogą uzyskać dostęp do tych danych bez żadnych środków wycofać swoją zgodę w dowolnym momencie, klikając tutaj. Jak przygotować dziecko do żłobka? Kilka rad od BAMBINO Decyzja zapadła – postanowiliście zapisać dziecko do żłobka. To rewolucja dla całej Waszej rodziny. Nie tylko maluch, ale i Wy jako rodzice musicie odtąd zmierzyć się z zupełnie nową dla Was sytuacją, na nowo zorganizować plan dnia i nauczyć się spędzać go w pewnym wymiarze osobno. Z tak ważną zmianą w Waszym życiu trzeba się oswoić. Podpowiadamy, jak przygotować dziecko do żłobka. Adaptacja rocznego dziecka w żłobku Dużo mówi się o przygotowywaniu dziecka do przedszkola, tymczasem adaptacja rocznego dziecka w żłobku jest równie ważna – lęk separacyjny może bowiem nieść ze sobą wiele negatywnych konsekwencji. Nagłe zniknięcie rodzica z pola widzenia to dla dziecka duży szok i zarazem stres, dlatego warto zawczasu przygotować je na tego rodzaju sytuacje. Nad adaptacją warto pracować powoli – wystarczy, że na początek zostawisz dziecko choćby na kilka minut pod opieką babci czy cioci. Pamiętaj, że roczne niemowlę ma zupełnie inne poczucie czasu niż osoba dorosła, dlatego adaptacja powinna przebiegać stopniowo. Kiedy dziecko idzie do żłobka, nie ma pojęcia, co tak naprawdę je czeka. Pojęcie „rozstanie” jest dla niego niezrozumiałe. Musisz więc odpowiednio przygotować je do nowej sytuacji. Zorganizuj w domu żłobek dla maskotek Dzięki wspólnej zabawie pokażesz dziecku, jak mniej więcej będą wyglądać jego pierwsze dni w żłobku. Wytłumacz mu, że maskotki bawią się same, jedzą posiłek, a potem idą spać. Możesz wyjaśnić, że rodzice maskotek są w tym czasie w pracy i jak tylko skończą, odbiorą je ze żłobka. Odwiedź razem z dzieckiem żłobek W wielu żłobkach organizowane są specjalne dni otwarte – zabierz ze sobą dziecko, pokaż mu sale i plac zabaw, zachęć do wspólnej zabawy z pozostałymi dziećmi. To pozwoli mu oswoić się z zupełnie nowym środowiskiem i sprawi, że pierwszy dzień w żłobku będzie dla niego mniej szokujący. Ucz dziecko samodzielności Dość częstym błędem popełnianym przez rodziców jest organizowanie dziecku wszystkich zajęć. W rezultacie może pojawić się kryzys, proces adaptacyjny stanie się o wiele trudniejszy, a wtedy dziecko nie chce chodzić do żłobka. Pozwól dziecku pobawić się samemu, daj mu wolną rękę – niech wyjdzie z własną inwencją. Zadbaj o kontakty malucha z rówieśnikami – zabieraj go na place zabaw, do piaskownicy, odwiedzaj razem z nim znajomych, którzy też mają dzieci. Pierwszy dzień w żłobku – o czym warto pamiętać? Pierwsze dni w żłobku będą dla dziecka bardzo trudne, dlatego warto się do nich odpowiednio przygotować. Zostawianie go pod opieką babci czy innej bliskiej osoby będzie dobrym treningiem przed rozstaniem, ale pamiętaj, aby takie spotkania organizować poza jego domem rodzinnym. Maluch musi powoli oswajać się z nowym otoczeniem i przyzwyczajać do nieznanych mu miejsc. Dzięki temu zdecydowanie łatwiej będzie mu zrozumieć żłobek. Pierwszy dzień w żłobku warto poprzedzić też odpowiednio wczesnym dostosowaniem rytmu domowego do tego, z jakim maluch spotka się żłobku - chodzi tu przede wszystkim o pory posiłków, drzemek czy spacerów. Czego mogą nauczyć się dzieci w żłobku? Roczne dziecko w żłobku może już samodzielnie zakładać buty, a niedługo później sprawnie zapinać je na rzepy. Półtoraroczne maluchy są w stanie samodzielnie posługiwać się łyżką. Dwulatek w żłobku potrafi już zapinać zamek błyskawiczny i korzystać z nocnika. Nauka wielu czynności w żłobku przychodzi dzieciom znacznie szybciej, a wszystko dlatego, że maluchy często obserwują starsze lub bardziej samodzielne dzieci i chętnie je naśladują. Przeczytaj, jak zachęcić dziecko do samodzielnego mycia rączek. Na koniec jeszcze jedna ważna zasada: nie okłamuj dziecka. Nie mów mu, że zaraz po niego wrócisz, jeśli to nieprawda. Nie wymykaj się po cichu i niepostrzeżenie – takie zachowanie z pewnością nie pomoże dziecku w adaptacji. Możesz śmiało się z nim pożegnać, ale pamiętaj, aby zbytnio tego nie przedłużać – z każdą minutą rozstanie może bowiem okazać się trudniejsze, nie tylko dla dziecka, ale również dla Ciebie. Widok (10 lat temu) 21 października 2011 o 12:55 do ktorej godziny Wasze dzieciaki zostaja w zlobku? Odwiedzilismy wczoraj po pracy z mezem kilka w naszej okolicy i o 17:15 nie bylo w zadnym ani jednego dziecka. zastanawiam sie o co chodzi?? babcie odbieraja? mamy nie pracuja na pelen etat? ja pracuje 8 godzin, godzina na dojazd, najwczesniej o 17 jestem w domu, wychodze o 7. czy powinnam zmienic prace, zeby dac dziecko do zlobka, czy co...? :( 1 1 ~paula01 (10 lat temu) 21 października 2011 o 13:01 mam ten sam problem z przedszkolem.... pracuje do 16, 8 minut dojazdu, a odbieram dziecko jako jedne z ostatnich. nie wiem jak inni pracują :( 0 0 ~Gosik (10 lat temu) 21 października 2011 o 13:17 nasz żłobek był do 17tej, teraz przedszkole też. Jak ja odbieram to jestem o 16-16:30 i jest jeszcze 2-3 dzieci. cos w tym jest, kiedyś na to nie patrzyłam bo mi nie przeszkadzały dalekie dojazdy, częśc znajomych się dziwiło że nie szukam pracy bliżej domu (pracuję w centr. Gdańska, mieszkam na Witominie) ale teraz pod kątem odbierania dziecka i czasu wogóle to mi zaczyna doskwierać. 0 0 ~beti1 (10 lat temu) 21 października 2011 o 13:23 ja też potrzebuję na dojazd ponad godzinę,ale mały jest najdłużej do 16 i wtedy tez jest tylko garstka dzieci 0 0 ~paula01 (10 lat temu) 21 października 2011 o 13:28 ale mało kto pracuje do 15, ja do 16 a 16,08 jestem w przedszkolu a i tak bidak jeden z ostatnich. A jak mąz odbiera przed 17 (mamy umowe do 17), to juz na pewno ostatni. 0 0 ~rybalon (10 lat temu) 21 października 2011 o 13:36 dla mnie tez dziwne zawsze było , że tak niewiele dzieci zostaje do do godz. 17 ja najwcześniej odbieram ( aktualnie juz ze świetlicy szkolnej) o wczesniej nie da rady bo do 16 pracuję ...wychodzi na to , ze większośc jednak odbierają babcie chyba albo mamy nie pracują ..ja nie wiem.... 0 0 ~paula01 (10 lat temu) 21 października 2011 o 13:39 teoretycznie jak mamy nie pracują, to mało które dziecko dostaje się do przedszkola, przynajmniej państwowego. Co ciekawe, jak mały chodził do prywatnego, to nigdy nie byl ostatni. Dobrze, że po moim to "spływa". 0 0 ~jolga (10 lat temu) 21 października 2011 o 14:17 ja mieszkam zaraz przy przedszkolu i widzę ze większośc dzieciaków ok 13 tej jest odbierana. I odbierane są przewaznie przez rodziców, sporadycznie widuję dziadków... ja jezeli wrócę do starej pracy to młodą(o ile się dostanie) będę odbierała ok ale zaczynam o 6 i wychodzic z domu muszę o 5,takze coś za coś... 0 0 ~rybalon (10 lat temu) 21 października 2011 o 14:21 jolga , ciekawe co piszesz ...zeby odebrac dziecko o 13 to trzeba pracowac na zmiany albo nie pracowac :-) bo watpię aby większosc pracowala na 1/2 etatu od 8-12 ... 0 0 ~Polka (10 lat temu) 21 października 2011 o 14:23 Ja zawożę córkę na 8, odbiera ją teściowa lub mąż (jeślii szybciej kończy) ok Ja pracuję blisko domu (chociaż piechota to 20min), ale żłobek w Centrum więc dojazd do żłobka zajmuje ok 20-25min. 0 0 (10 lat temu) 21 października 2011 o 14:23 ja pracuję do 15 bo mam godz na karmienie ale później chcę przesunąc czas pracy 7-15. bo jak odierany był synek (straszy) ok to faktycznie mało dzieci było... Teraz ciężko znaleźć pracę żeby pracować tylko do 16 a co dopiero taką żeby zawsze pracować najpóźniej do 14-15 na cały etat? 0 0 ~mała CIĘŻARÓWKA (10 lat temu) 21 października 2011 o 14:36 ja tez niewiem o co isc na wiosne do pracy ,ale napewno razem z dojazdem zajmie mi to 9 godzin pracuje po 10 godzin plus mam nikogo doslownie nikogo kto by odebrał co teraz? 0 0 (10 lat temu) 21 października 2011 o 14:37 Ja tez odbieram corke chwile po 16 i jest juz w grupie gdzie są połączone wszystkie dziaciaki, a i tak jest ich garstka... I corka nie bardzo to lubi Pracuje do 15:45, ale sam wyjazd z pracy zajmuje mi 10 min :/ taki korek sie robi Na szczescie maz pracuje zmianowo i 2,3 tyg w miesiacu odbiera Mloda około 14 - 14:30 :) 0 0 ~mała CIĘŻARÓWKA (10 lat temu) 21 października 2011 o 14:37 i oddac dziecko do złoba od 7 do 17 ?kurde masakra 0 0 ~jolga (10 lat temu) 21 października 2011 o 14:48 rybalon piszę co widzę. jak na moje to poprostu duzo mam nie pracuje i tyle. 0 0 ~jolga (10 lat temu) 21 października 2011 o 14:51 ja rozwazam taką opcję zeby pogadac z sasiadką z ktora bardzo dobrze zyję a ona na emeryturze zeby mi mlodą ewetulanie odbierała o tej max 16 jeśli zmienię pracę i nie będę mogła szybciej odebrać dziecka. 0 0 ~zzorro (10 lat temu) 21 października 2011 o 14:53 nie wiem o co takie halo robicie... to co, że od 7-17?? moja jest od do - i nie jest ani pierwsza, ani ostatnia :) ale chodzi do prywatnego żlobka jesteśmy o w domu zazwyczaj przecież jeszcze tyle dnia jest.... nie zadręczajcie się, że takie okropne jesteście i odbieracie dzieci ostatnie.... ktoś musi pracować...:) 1 1 ~jolga (10 lat temu) 21 października 2011 o 14:55 tez prawda. 0 0 ~rybalon (10 lat temu) 21 października 2011 o 14:58 jolga rozumiem własnie piszę, że dziwne to ...ja nie wiem jak Ci ludzie to robią ...:-) więc tez mi wychodzi , że nie pracują ... 0 0 ~nu (10 lat temu) 21 października 2011 o 15:15 podbudowalyscie mnie troche, bo myslalam, ze tylko ja tego nie ogarniam i za dlugo pracuje i ogolnie jestem wyrodna... nie chce zeby moja mala siedziala sama w zlobku przez kilka godzin :( nie ma jakichs zlobkow dla normalnie pracujacych rodzicow?? 0 0 ~perła (10 lat temu) 21 października 2011 o 15:58 Ja zaprowadzam młodego ok. (mąż już jest w tym czasie dawno w pracy) a mąż go odbiera ok i tyle.... Pociesza mnie to, ze on bardzo luby być w żłobku i widać, że dobrze sie tam czuje (chodzi do Niezapominajki). Gorzej jak jest chory - nie mamy nikogo od pomocy (babcie/ciocie a i takeij dochodzącej opiekunki w razie czego nie możemy znaleźć...) 0 0 ~hhh (10 lat temu) 21 października 2011 o 16:10 małą zaprowadzam na i jest od 8 do 16 nastej i o 17 odbieram małą i tez juz jest ostatnia na sali,ale przed nią co tylko jakies dziecko odbierali. 0 0 ~danag (10 lat temu) 21 października 2011 o 16:11 ja odbieram młodego o - pracuje ale mam działanosc gospodarcza i wyszla z załozenia ze jak zarobie na zus i złobek to ok jak cos wiecej to fajnie dla mnie przed wszystkim było wazne aby młody miał kontakt z dziecmi -co by sie rozwijał a ja kontakt z tym co robie coby sie nie uwsteczniac.. jak na razie niestety wiecej choruje w domu niz jest w złobku i to jest wiekszym problemem ale mam nadzieje ze bedzie lepiej.. 0 0 (10 lat temu) 21 października 2011 o 20:47 My pracujemy z mezem na zmiany(teraz na dodatek zmniejszyli mi etat do 3/4) i odbieramy mala o roznych godzinach,czesto bylo tak,ze zaprowadzalam ja na 10 a maz odbieral ja ok17,innym razem idzie na 7 a zabieram ja ok13-14(pracuje albo 6-14 albo 14(16)-22). Jak mamy wolne to tez staram sie ja zaprowadzic nawet na godz zeby sie nie odzwyczaila od zlobka,bo dlugie nie chodzenie do niego jej nie sluzy:/ 0 0 ~mimi (10 lat temu) 21 października 2011 o 20:54 Moja idzie do zlobka na ok 8:45, a odbieram ja o 14:30. taka taryfe ulgowa ma do marca (obnizylam wymiar czasu pracy do 5h/dzien), a potem zobaczymy...:) 0 0 (10 lat temu) 21 października 2011 o 21:07 Moja chodziła przez 2 tygodnie do prywatnego, jest niedaleko domu, oddawałam o odbierałam przed 17-tą. Czasem było jeszcze jedno dziecko, ale tak to Monika była ostatnia. Też mi to doskwierało, że taka ostatnia wychodzi. Teraz chodzi o państwowego w Gdyni, jest od do i to już lepiej. Jak będę szukać przedszkola to też chyba jak najbliżej pracy, chociaż mam przedszkole naprzeciwko domu. 0 0 (10 lat temu) 21 października 2011 o 21:13 moja szwagierka przy tym ostatnim dziecku juz nie pracuje a maly dostal sie do panstwowego dlatego ze kazde inne tez tam bylo i w sumie troche po znajomosci, no i poczatkowo byl odbierany o 12-13 teraz okolo15 dopiero a jak ona jest na zakupach czy cos zalatwia to przewanie tesciowei odbieraja wiec cos w tym jest ze rodzice sami. 0 0 (10 lat temu) 21 października 2011 o 21:13 u sasiadow widze to samo jak nie rodzice to dziadkowie juz tak o15-16 0 0 (10 lat temu) 21 października 2011 o 21:23 ja też jak obieram dziecko o to 1-2 dzieci jest mi nie jest głupio, ale własnie zastanawiałam się kto to teraz pracuje do 15,czyżby u nas w żłobku były tylko dzieci ludzi z budżetówki ? moj synek idzie o 10 dziewczyny nie szalejcie, bo oprócz opłat za żłobek to jeszcze bedziecie bulić za ciocię-babcię, która ma przyprowadzić dziecko do domu i czekać na was :) to już paranoja jest 0 1 (10 lat temu) 21 października 2011 o 21:24 ja do przedszkola prowadzam kolo 7 i sa jednymi z pierwszych jak odbieram kolo 16 to jednymi z ostatnich i wiekszosc dzieci jest wlasnie odbierana przez babcie, ciocie itp 0 0 (10 lat temu) 21 października 2011 o 22:28 ja zaprowadzam dziecko po 7 to jest jako jedna z pierwyszych odbieram ok 16 i roznie nieraz jako jedna z ostatnich , nieraz jako jedna z pierwszych. Nie ma reguly. Widze ze wiekszosc dzieci odbieraja dziadkowie. Nie ma w tym nic dziwnego. Jakbym miala taka mozliwosc sama bym skorzystala z pomocy dziadkow. A to ze rodzice nie pracuja na pelen etat to dla mnie nic dziwnego, niektore mamy jak moga a nieraz musza zmniejszaja etat i tyle. 1 0 (10 lat temu) 21 października 2011 o 22:38 Ja wracam do pracy od 2 listopada, praca na Przymorzu (na razie 7/8 etatu), mieszkam w Wejherowie. Mąż pracuje na dwie zmiany w Rumi, rano na Wniosek z tego taki, że jak mąż ma na rano to zawozi młodą ok odbiera jak ma na popołudnie to odwozi później, jak im się będzie chciało, a ja odbieram o Jak przejdę na cały etat, to o Przedszkole prywatne, czynne 6-18. Masakra, szczególnie rano budzić dziecko o :(((( 0 0 (10 lat temu) 21 października 2011 o 22:54 no ale taka kolej rzeczy- my musimy pracowac, dziecko do przedszkola. Ale w przedszkolu lezakowanie na ktorym moja corka oczywiscie elgancko zasypia, ladnie spi takze z tego akurat sie ciesze :) Bo tez wczesnie wstaje 0 0 (10 lat temu) 21 października 2011 o 23:22 Moja mała chodzi do żłobka Państwowego , jak w marcu składaliśmy podanie to ja też miałam umowę o pracę ale pod koniec wakacji zostałam bezrobotną , także życie zmienia się jak w kalejdoskopie i z pracą jest różnie. Teraz jak jestem w domu to chcę zmienić na 5 darmowych godzin , bo i tak mała dużo choruje i szkoda płacić od dwóch tygodni jest w domu i ciągle jest niewyraźna.. Fakt dużo osób szybko odbiera dzieci bo ma dziadków na wcześniejszych emeryturach . 0 0 ~mama (10 lat temu) 22 października 2011 o 00:16 trzeba wybierac-albo praca albo dziecko,,,, 2 3 ~nu (10 lat temu) 22 października 2011 o 19:36 chyba sobie zartujesz. to dzieci moga miec tylko mamuski siedzace na pupie w domu? glupia jest Twoja wypowiedz mamo 3 2 ~nu (10 lat temu) 22 października 2011 o 19:37 cha cha forum mi zmienilo"na na "na pupie" :D 0 0 (10 lat temu) 22 października 2011 o 19:51 "trzeba wybierac-albo praca albo dziecko,,,," nic tylko bić brawo za ten wpis.... szkoda tylko że jak zwykle on jest od osoby nie zalogowanej..... aż się nie chce siedzieć na forum jak ktoś pisze takie głupoty... 0 0 (10 lat temu) 22 października 2011 o 19:53 Nu ja za miesiąc też wracam do pracy i mój synek będzie w żłobku 8-9 h codziennie więc wizja ta przeraża mnie strasznie - ale trzeba wracać do pracy. Mam tylko nadzieję że synek się tam zaaklimatyzuje i nie będzie łapał chorób. 0 0 ~ja (10 lat temu) 22 października 2011 o 20:09 dla takiego maluszka 10 godzin poza domem-MASAKRA,,,,, 1 2 (10 lat temu) 22 października 2011 o 20:21 mój mąż pracuje na zmiany, a ja do więc czasem Mały jest w złobku 7h, czasem 4, czasem wcale. Odbieram go o najwyżej 3 razy w tygodniu. Ale ja pracuję blisko, jakbym miała daleko i konczyła o a mąż w pracy, to by był PROBLEM. Też nie wiem jak ludzie to robią, że w korkach wracają:p i odbierają tak wcześnie :O 0 0 (10 lat temu) 22 października 2011 o 20:24 Moja Oliwka chodzi do żłobka od 3 tygodni, na początku po 3-4 godziny, ale teraz juz normalnie 7-8 godzin..jakby trzeba było to by i 10 godzin siedziała...MASAKRA? Nie sądzę! Krzywda jej się tam nie dzieje, karmią ją, przewijają....ma to samo co w domu tylko ze oswaja sie z dziećmi. Owszem czasami babcia odbiera małą...ale to i tak koło godziny 15. Mój mąż pracuje do 15, ja niestety do 21...nie każdego stać na siedzenie na tyłku w domu! Takie życie. 0 0 ~olaolenka (10 lat temu) 22 października 2011 o 20:34 do "ja" no ja nie wiem czy to jest masakra,mój mały chodzi do prywatnego złobka trzeci miesiąc i nie chce stamtad wychodzić,jestesmy w złobku o osmej,a odbieram go po 17nastej dlatego,ze mają rozkład zajęc i po 16nastej jak nie są na dworze to albo mają naukę gotowania,coś pieką,albo plastyke i eszcze jakies tam zajęcia. Młody ma rok i 9 miesięcy,chodzi do złobka bo maja tak rewekacyjne podejscie i rozkład dnia,ja przewaznie jestem w domu więc nie musiałabym go dawac we wszystkie dni tygodnia,ale daję bo on tam jest szczesliwy,zreszta tam jest dziewiecioro dzieci,trzy opiekunki i rzadko kiedy sa wszystkie dzieci jednego dnia. Złobek mam 3 km od domu,w prywatnym domku koło lasu,jestem bardzo rok do przedszkola i myslę,ze nie będzie wiekszych problemów z przystosowaniem się. W złobku panie nauczyły go wołać i robi na nocnik czego mnie się nie udało,moze dlatego ze inne dzieci sa wysaczane to i on chce,dzieci spią razem os 12 do 14 i tak jest go dawałam do złobka to uzywał jeszcze smoczka,specjalnie nie dałam mu go ze sobą i od tamtej pory spokój,smoczek nie istnieje! Na początku zastanawiałam sie nad jakaś opiekunką na kilka godzin jak ja np musze wyskoczyc do biura czy urzędu,ale taki złobek to jest o niebo lepsze o tej samej godzinie codziennie,pory spania,zabaw i zajęc interaktywnych. Ja polecam,jezeli trafi się tak jak my. 1 0 ~ja (10 lat temu) 22 października 2011 o 20:36 jasne ,to samo,co w domu...tylko Twoje dziecko w wieku 6mcy, nie ma potrzeby komunikacji z dziecmi,nadejdzie cza kiedy sie uspoleczni,teraz potrzebuje przytulenia,kolysania,poczucia bezpieczenstwa,brania na rece,przemawiania a w zlobku,ile pań jest do dyzpozycji na grupę....? odpowiedz sobie sama :) 1 0 ~jw (10 lat temu) 22 października 2011 o 20:39 A no i dzieciaki sa swietne,takie małe dzieci a już stworzyli super paczkę,widac jak się ciesza na swój widok,prawie codziennie jak wchodzimy i sa dziewczynki to przychodza do szatni biora młodego za raczke i ida do sali,albo daja sobie buzi. Włascicelka tego złobka chce otworzyc przedszkle wiec jest duza szanasa,ze beda tez razem chodzić do przedszkola. Fajnie by bylo,maluch się juz znają,panie tez znają wiec mnie stresu bedzie. 0 0 ~jw (10 lat temu) 22 października 2011 o 20:42 "Ja" ale mój ma rok i dziewiec miesiecy i jest naprawde tam szczesliwy,no u nas tak jak wspominałam jest dziewięcioro dzieci i trzy grupa dzieciaków które naprawdę się lubią. Prawie wszystkie w tym samym wieku,czyli od 1,5 roku do dwóch lat i jeden roczniak. wiecie czasmi to mnie się stamtad nie chce wychodzić takie te dzieciaki fajne,tak jakos miło się na nie patrzy jak np wszystkie razem coś robią. 1 0 ~ja (10 lat temu) 22 października 2011 o 20:42 zdaje sie,ze to Ty,jako rodzic powinnaś pomoc dziecku odzwyczaic sie od smoczka i załatwiać potrzeby fizjologiczne to Twoj obowiazek a nie żłobka! porażka coraz czesciej spotykam wygodne matki..... 1 3 ~ola (10 lat temu) 22 października 2011 o 20:48 Ale Ty tępa Przeciez wyraznie napisałam,ze próbowalismy odpieluchowywac ale miał dopiero 1,5 roku i kiepsko nam szło,za to w złobku poszło błyskawicznie. Chcesz mi wmówić,ze jestem wygodna i nic nie robiłam w tym kierunku? Oj coś mi się zdaje,ze zółć Cię zalewa bo albo się nie dostało ?Twoje dziecko do złobka i teraz złobki są be,albo... Ze smoczkiem było tak,ze nie odzwyczajałam go ,po prsotu poszedł do złobka tam smoka nie było i po kilku dniach już o niego nie wołał,co miałam wczesniej zrobić?Zabrac mu siłą 1 0 ~ja (10 lat temu) 22 października 2011 o 20:50 dziewucho tępa najwyrazniej to Ty jesteś,TWOJE tłumaczenie jest zbędne ;D 0 1 (10 lat temu) 22 października 2011 o 21:08 do "ja" Może i moje dziecko w tym momencie nie potrzebuje sie uspołeczniać...ale za to bedzie jej o wiele łatwiej jak bedzie miała te kilka miesiecy wiecej...bo nie bedzie odczuwała rozstania ze mna. I mylisz sie sądząc ze w żłobku nie jest noszona przytulana itd. otóż jest! I to częsciej niz w domu bo ja nie jestem zwolennikiem, aby dziecko cały dzień spędzało u mamusi na rączkach! Moje dziecko z kolei w żłobku nauczyło się super jeść z łyżeczki...dzięki uwagom opiekunki wiem jak tego nie zmarnować w domu. Te kobiety mają większe doświadczenie i ja to doceniam. 0 0 (10 lat temu) 22 października 2011 o 21:27 moja poszła do złoba jak skonczyla ROK po dwóch tygodniach nie chciała juz do domu wracać ylko buzi buzi i spowrotem na sale ooooooooooooooo "ja" co o tym sądzisz ?? WYDAJ SWE ORZECZENIE ... czekam z niecierpliwością aaaaaaaaaaaaaa - po tygodniu zaczela tam siedziec po min 8 h 0 0 (10 lat temu) 22 października 2011 o 21:28 "ja" jeszcze coś na podkręcenie twej zaciekłości w sądzeniu innych ostatnio zerwałam sie z pracy i pojechałam do banku zamiast po dziecko ... TY kumasz ... 0 0 ~jolga (10 lat temu) 23 października 2011 o 09:27 laski pochamujcie się.... zarówno te mamusie które dłay dzieci do złobków/ przedszkoli, jak i autorka chorych wpisów "JA" dajecie się sprowokować zwyczajnie. a Wasze wpisy tez są krzywdzace bo widzę wychodzicie z załozenia, ze jak mama zostaje z dzieckiem w domu to "siedzi z tyłkiem i nic nie robi" a to juz jest krzywdzące bo np. Ja siedzę z mloda w domu a pracuję tak samo cięzko ja reszta mam które pracują poza domem... pomyślcie nad tym co piszecie. 0 0 ~Daria_982 (10 lat temu) 23 października 2011 o 09:47 Zmniejszyłam sobie etat na 3/4, bo nie mogłam znieść mysli że moje dziecko bedzie prawie CAŁY dzień w żłobku. Mama jest od tego żeby być z dzieckiem a nie obca kobieta i stado obcych dzieci. Co zostaje z tego dnia po 17:00? Wg mnie takie dzieci są jednak za małe żeby zostawiać je w żłobku na tyle godzin. Możecie mnie zbluzgać (we własnej obronie) ale tak myślę. Wiem, ze jak już kobieta musi wrócić do pracy to na poczekaniu znajdzie kilka argumentów w obronie żłobka zapominając o tych negatywach. To jest normalne, bo też tak miałam żeby sama siebie do żłobka przekonać. Wiem, że czasami kobieta musi wrócić do pracy z różnych względów, ale ta konieczność dla dziecka nic nie zmieni, kilku-kilkunastomiesieczne dziecko nie wie, że mama musi iść zarobić pieniężki, to dla dziecka nic nie znaczy. Wie tylko że MAMY NIE MA. Uspołecznianie? Jeszcze bedzie czas na uspołecznianie. Może są cygańskie dzieci, które wszędzie i z każdym czują się dobrze, ale co mama to mama. Teraz na szczęście znalazłam opiekunkę to wychodzi jeszcze lepiej, bo nie marnuję czasu na dojazdy. W domu jestem najpóźniej o 14:00. 2 1 ~miranda (10 lat temu) 23 października 2011 o 10:02 ale kto moze sobie zmniejszyć etat do 3/4? To wyjątkowy przypadek. Większość by jednak została wyśmiana w pracy z takim pomysłem :p 0 0 ~jolga (10 lat temu) 23 października 2011 o 10:03 mama wracająca z macierzyńskiego 0 0 ~miranda (10 lat temu) 23 października 2011 o 10:06 taa, żeby rok popracować na okresie ochronnym... 0 0 ~jolga (10 lat temu) 23 października 2011 o 10:15 jeżu miranda ale z czym masz problem? kazdy ma inne podejście, inne sytuacje w pracy i niektórzy się na takie rozwiązania decydują-tyle. ja nikogo nie przekonuję do zostawania z dzieckiem w domu do czasu przedszkola ale tez nie uwazam zeby zostawianie maluszka rocznego i mniej, było takie super dla niego. i tyle. 0 0 ~olaolenka (10 lat temu) 23 października 2011 o 10:21 no trochę w tymracji,ze taki kilkumiesieczniak najbardziej potrzebuje mamy,ale 1,5 roczne dziecko naprawde jest taki ciekawe swiata,ze kazde nowe miejsce to cos super,dziś ma rok i 9 misiecy,trzy miesiace w złobku i ani razu nie było płaczu przy zawozeniu,co fakt zdarzalo sie niektórym dzieciom,gorzej z odbieraniem,był ryk. Młody chodzi do małej grupy,zlobek w prywatnym domku,piekna okolica,lasy,duzy fajny ogrod no jak w domu wiec na pewno nie jest tam nieszczesliwy. Jolga siedzac z domu z dzieckiem pracujesz czasmi ciezej niz jakas babka za biurkiem. 0 0 ~miranda (10 lat temu) 23 października 2011 o 10:25 A gdzie są ojcowie? Może niech oni sobie etaty zmniejszą? 0 0 ~jolga (10 lat temu) 23 października 2011 o 10:29 no własnie niech kazdy wybiera to co najlepsze ale nie przekonuje az tak do swojego, przeciez kazy z nas ma rozum;). Ja gdybym mogła dałabym moje dziecko (ponad 2 latka) na kilka godzin to przedszkola ale narazie niestety nie mam takiej moziliwosci dlatego zostałam z nią w domu i do towarzystwa ma 2 dzieciaków którymi się opiekuję. dzieciaki pięknie ze sobą spędzają czas,są sobie bardzo bliskie i w takiej grupce jest nam dobrze i wesoło;) 0 0 ~miranda (10 lat temu) 23 października 2011 o 10:33 właśnie nie zawsze się da wybrać to co najlepsze. Ja bym chciała nianię, ale nie znam żadnej zaufanej osoby. Chciałabym taką grupkę jak Twoja Jolga, ale nie znam zadnej (Przymorze), zostaje żłobek (dziecko 1,5 roku) 0 0 ~Daria_982 (10 lat temu) 23 października 2011 o 12:03 jak to kto może zmniejszyć etat do 3/4? Każda matka mająca prawo do urlopu wychowawczego (czyli do 4 roku życia dziecka) może zmniejszyć etat do 1/2. Pracodawca MUSI taki wniosek zaakceptować. Pytanie czy to sie opłaca, bo wtedy też zmniejsza się wynagrodzenie. Moja Madzia (17 m-cy) nie jest żłobkowym dzieckiem. Pomimo różnych prób żeby ją przyzwyczaić nie dała się użłobkowić i musiałam szukać niani. A gdzie są ojcowie? Ojcowie zarabiają normalne pieniądze. I nie mogą sobie pozwolić na pracę po 6 godzin dziennie, bo czesto pracują po 10-12. Super jak pracuje 8 godzin dziennie i potrafi zarobic ładne pieniądze, ale to są rzadkie przypadki. Jak kobieta jest w stanie zarobić na dom to może pracować, a wtedy ojciec może przejąć dużą część obowiązków, ale niestety, w dzisiejszych czasach gdzie kobiety zarabiają "na waciki" to jest nierealne. Nie oszukujmy się, ale duża część kobiet pracuje tylko po to żeby zapłacić za żłobek i bilet miesieczny. A przy 2 dzieci? To sie w ogóle nie opłaca wracać do pracy. 0 2 (10 lat temu) 23 października 2011 o 13:17 Daria waż słowa bo teraz spoliczkuje Twoją wypowiedż: "ale niestety, w dzisiejszych czasach gdzie kobiety zarabiają "na waciki"" nie zgadzam sie z tym!! 0 0 (10 lat temu) 23 października 2011 o 13:20 ostatnio rozmawaiłąm z pracodawcą który popoiera zycie rodzinne i sam powiedział ze trzeba zawsze zastanowić siękilka razy jak się zatrudnia kobietę bo jak tylko zchodzi w ciaże to zaczyna KOMBINOWAC na maksa CO JEJ SIĘ NALEŻY ja nie kombinuje na maksa i może dlatego oprócz "wacików" starcz mi jeszcze na inne uciechy i niesiedziałałm z dzieckiem na maksa - coś za coś ... 0 0 ~Marciocha (10 lat temu) 23 października 2011 o 13:38 Cóż ja nie miałam takiego luksusu żebym mogła dłużej zostać w domu, musiałam szukać nowej pracy i tyle. Już w ciąży wiedziałam że Oliwka pójdzie do żłobka od razu po moim macierzyńskim bo po prostu nie mieliśmy innego wyjścia. Ale teraz się cieszę że tam chodzi, widzę same korzyści. 1 0 ~Daria_982 (10 lat temu) 23 października 2011 o 15:09 ale potem napisałam "duża część kobiet". Wiem że są takie co zarabiają ładne pieniądze. Ale przeważnie jest tak, że głównie utrzymaniem rodziny zajmuje się facet, a kobieta zarabia cos dodatkowo. Tak jest przeważnie. Ale znam przypadki, że jest też odwrotnie, albo pół na pół, no i świetnie! Poza tym to że korzystam ze swoich praw nie znaczy, że kombinuję. Zawsze ważniejsze bedzie dla mnie dziecko niż praca. Szkoda mi dzieci, które są na drugim miejscu. 0 2 (10 lat temu) 23 października 2011 o 16:00 moje nigdy nie jest na drugim miejscu a chodzi do żłoba i chodzić będzie a złobek jest droższy od niani - czesne, jedzenie, choroby, L4 to 80- % pensji, leki, wizyty prywatne w razie W 0 0 ~nu (10 lat temu) 24 października 2011 o 13:51 olaolenka co to za zlobek? w gdyni? 0 0 (10 lat temu) 25 października 2011 o 22:17 Mój synek chodzi do przedszkola,zaprowadzam 8 po 8 i o 13 odbieram a jestem pracująca :) mam do pracy na 15 do północy 0 0 ~asfafa (10 lat temu) 24 października 2011 o 14:20 Wydaje mi się że późno bardzo odbierasz, może lepiej byłoby znaleźć żłobek bliżej pracy? Mój chodzi do przedszkola i nigdy nie odbieram go tak późno. Zresztą jak dziecko chodzi do żłobka to przysługuje ci wychodzenie z pracy godzinę wcześniej. Ja chodziłam w godz. 8:15 wówczas do pracy jak mały chodził do żłoba 0 0 ~nu (10 lat temu) 24 października 2011 o 18:14 ciekawe, ze przysluguje, pierwsze slysze. ja sie ma normalny etat, to sie pracuje 8 godzin, dziwne jest to, ze wiekszosc dzieci jest odbierana o 15, a nei to, ze mamy pracuja do 16-17 0 0 ~Daria_982 (10 lat temu) 24 października 2011 o 18:24 wychodzenie godzinę wczesniej (albo przerwa w pracy) przysługuje jak sie karmi piersią. Chyba ktoś tu sobie lewe zaświadczenie załatwił, hehe :P 0 0 ~zgadgaga (10 lat temu) 25 października 2011 o 10:01 Nie lewe zaświadczenie. Jak się karmi piersią, to przysługuje zaświadczenie że sa dwie przerwy po pół godziny w ciągu dnia, i można wcześniej wychodzić. Czyli normalnie godziny pracy 8 - 15. Ale to trzeba zawczasu załatwić. 0 0 ~Daria_982 (10 lat temu) 25 października 2011 o 10:13 no tak, ale to jest wyjście na karmienie piersią a nie dlatego że dziecko chodzi do złobka. Chyba że babka sobie załatwiła zaświadczenie a zapomniała już o tym (no bo nie karmiła, jakby karmila to by nie zapomniała) i jej sie wydawało, że to były wcześniejsze wyjścia ze względu na żłobek 0 0 (10 lat temu) 25 października 2011 o 10:17 tam chyba chodzi o to że jak mama nie poszła na wychowawczy to może sobie etat zmiejszyć i pracodawca musi się zgodzić ale to chyba przez rok od powrotu do pracy i chyba gdy nie poszła na wychowaczy cos takiego o uszy mi sie kiedyś obiło - nie wnikałam w szczegóły bo mnie to nieinteresowało 0 0 ~Daria_982 (10 lat temu) 25 października 2011 o 10:26 Dejwi, każda kobieta która ma prawo do urlopu wychowawczego (czyli do 4 roku życia dziecka) ma prawo do zmniejszenia etatu, niezależnie od tego czy korzystała z urlopu wychowawczego czy nie. Ja byłam na wychowawczym 9 miesiecy, wróciłam do pracy i zmniejszyłam etat na 3/4. Pracodawca musi się zgodzić, nie może odmówić. Ale teraz gadamy o tym, że kobieta która karmi piersią ma prawo do przerwy w pracy na karmienie. Może tez wyjść godzinę wcześniej z pracy. I to przysługuje kobietom karmiącym a nie kobietom których dzieci chodza do złobka. 0 0 (10 lat temu) 25 października 2011 o 10:32 0 0 ~nu (10 lat temu) 25 października 2011 o 20:25 A NIE WIECIE JAK TO JEST, GDY SIE ZMIENILO PRACODAWCE? sorry za caps.. czy wtedy tez mozna zmniejszyc do 4 roku zycia dziecka? 0 0 ~danag (10 lat temu) 25 października 2011 o 21:42 Daria, nie jestem pewna ale zdaje mi sie że czytałam ze wracajac do pracy ma sie ochrone przez rok przed zwolnieniem tylko jak sie wraca z macieżynskiego - potem nie ma takiej ochrony - zreszta moja kolezanka zostala zwolniona wracajac po roku wychowawczego - moze dlatego nie wszystkie mamy zmniejszaja etaty - po postu nie che ryzykowac.. ja jak pisałam nie mam takich dylematów - za to mam inne.. ale tak to jest ze kazdy cos ma.. 0 0 (10 lat temu) 25 października 2011 o 21:55 co do tych godzin odbioru to mam kol ktorej M pracuje od 5 wiec odbiera wczesniej a ona roznie albo do 16 albo do 22 zalezy od dnia. ale teraz jej latorosl jeszcze ja bede czasem odbierac zeby jak M ma problemy to nie musieli ich tam zostawiac za dlugo i zrobie to nieodplatnie z czystej checi pomocy. 0 0 (10 lat temu) 25 października 2011 o 23:51 Ja utrzymuje kontakt z dziewczynami z ktorymi pracowalam w dziewczyn odeszlo na macierzyński w niedalekim czsie wszystkie po kolei zachodziły w jedna z nich wróciła już do ogolnie jest od 7-19 2 na2 lub 3 na 3 żłobki nie są tak dlugo otwarte więc ma etat codziennie od dziewczyn które tam pracują (zostały tylko 3 dziewczyny ze starej brygady) ma pretensje,że ta pracuje krócej i ma większą kase niestety bo czasem one robią do 18 jak nie ma tyle roboty a jest co z tego jak pracodawca musi a ekipa slaba same pewno byloby lepiej jak reszta wróci to byloby ich chyba nie miala umowy na stałe więc juz chyba nie pracują. - 3705g, 60 cm, synuś, - Aniołek termin porodu 0 0 do góry Żłobki w Myślenicach mama 30 sty 2011 Mój syn do żłobka chodził ponad dwa lata, córka też chodzi. Zarówno jedno jak i drugie moje dziecko uwielbia żłobek, Mała bardzo dużo się nauczyła, wierszyki, kolędy, bajki. Pewnie, że warunki lokalowe mogły być by lepsze, ale nawet najpiękniejsze sale bez tak wspaniałej opieki jaką dzieci maja teraz na nic by się nie zadały. Córcia jak wychodzi za żłobka daje "ciociom" całusy". To chyba najlepsza rekomendacja. Pozdrawiam. mamisia 19 lut 2011 A czy może mi ktoś powiedzieć jak jest z wolnymi miejscami w tym żłobku. Wybieram się do pracy i będę potrzebowała "delegować"synka:)? A Eureka to przedszkole czy żłobek? Mój synek w kwietniu będzie miał 2latka. Buzz 19 lut 2011 jak jest samodzielny i idzie sie z nim dogadać to tylko do przedszkola matematyk 20 lut 2011 Opiekunka 8zł godzina razy 8 godzin razy 20 dni = mamisia 20 lut 2011 Tak,dzięki, ale czy przedszkola przyjmują 2-letnie dzieci. W sumie dużo już mówi i można wiele zrozumieć, w pampersach jeszcze chodzi, ale potrafi siadać na nocnik. W żłobkach do ilu latek są dzieci? Buzz 20 lut 2011 do przedszkola tam sie szybciej oduczy załatwiania do pampersa Magda12 20 lut 2011 Do żłobka mogą uczęszczać dzieci do lat 3 (w ewentualnych przypadkach do 4lat)Nie prawda że w przedszkolu szybciej dziecko nauczy się sikać na nocnik. Nie ma reguły- to zależy od placówki i od opiekunek. A w państwowych przedszkolach(nie we wszystkich) nie chcą przyjmować dzieci które tego jeszcze nie potrafią. monika85 23 lut 2011 do przedszkola można zapisać dziecko które skończyło 2,5 roku, więc nie ma raczej opcji, żeby publiczne przedszkole wchodziło w grę. Moja dziecko ma ma 27 miesięcy i zapisałam ją do Eureki. Płacę niewiele więcej niż za żłobek, do którego chodziło wcześniej, a jak tylko skończy 30 miesięcy to automatycznie przechodzi na przedszkole i wtedy koszt to będzie 320 zł z wyżywieniem. Generalnie nie jestem przeciwna żłobkowi i nie mama o nim złej opinii. Moje dziecko chętnie tam uczęszczało ale problemem były godziny otwarcia. Jak się pracuje do 16 w innym mieście to ciężko się wyrobić, żeby do odebrać malucha. Mimo, że zanim zapisałam tam dziecko słyszałam wiele złych opinii, spróbowałam i nie żałowałam (tylko te godziny) A Eureka do -miodzio :) Wydaje mi się,że chyba jest tam ok. Moje dziecko ,muszę siłą zabierać do domu, mimo, że siedzi tam od 8 do 18 i wydawać by się mogło, że powinno się już znudzić. Mamisia, dwuletnie dziecko to już z całą pewnością sobie w Eurece poradzi :) bombi 9 mar 2011 Czy ktoś coś wie na temat tego prywatnego żłobka, o którym jest mowa w ankiecie w ogłoszeniach? Magda27 11 mar 2011 Z całym szacunkiem, ale jeśli dziecko siedzi w przedszkolu, czy żłobku od 8 do 18 i nie chce wracać do domu to chyba w domu musi być coś nie tak... mogi 11 mar 2011 Magda27 czy ty jestes madra. odrazu musi byc zle w domu. moj syn tez czasami nie chce wychodzic z przedszkola bo tam ma mnustwo zabawek i kolegow kolezanek. to co napisalas jest zenujace anabel 17 mar 2011 [quote=gość: bombi] Czy ktoś coś wie na temat tego prywatnego żłobka, o którym jest mowa w ankiecie w ogłoszeniach? [/quote] Dołączam się do pytania wiki1 9 kwi 2011 Moja córka chodzi do Chatki Puchatka ma teraz 2 latka tam również jest grupa dzieci małych, bardzo dużo się nauczyła jeśli drogie mamy szukacie odpowiedniego miejsca dla swojego dziecka to ja polecam Chatkę Puchatka na Dąbrowskiego dużo lepsze lepsze warunki niż w żłobku. Pozdrawiam wszystkie mamy. juk 10 kwi 2011 Ja uważam że Chatka Puchatka nie jest dobrym miejscem dla małych dzieci, wydaje mi się że roczne dzieci nie powinny przebywać w tej samej sali z dziećmi 4 a nawet 6 letnimi. Jeżeli chodzi o dzieci w wieku przedszkolnym nie mam zastrzeżeń. monika85 11 kwi 2011 a tak na marginesie, czy to przedszkole dalej tam będzie funkcjonować? Bo gdzieś przypadkiem natrafiłam na informację, że ten dom jest do wynajęcia. iiffoonnkkaa 11 kwi 2011 Do wynajęcia jest druga część domu, całkowicie do remontu. anka2 15 kwi 2011 Ja również posyłam swoje dziecko do Chatki Puchatka i jestem bardzo zadowolona, moje dziecko było niejadkiem a teraz je bardzo miłe domowa atmosfera dzieci są czyste zadbane mają bardzo dużo zajęć córka ma dwa latka i mówi troszkę po angielsku śpiewa piosenki ja osobiście polecam mamą jest taniej niż wynajęcie opiekunki a opieka bardzo dobra o wszyscy wiemy że z opiekunkami to różnie bywa. Pozdrawiam wszystkie mamy same musicie zdecydować mi nie przeszkadza że dziecko jest ze starszymi dziećmi ponieważ uczy się od nich. olenka 15 kwi 2011 mój znajomy mówi że eureka lepsza bo jak jedzie ciężarówką do pracy to prawie dzieciaka "kipruje" na samym wejściu i zatrąbi na dowidzenia:) anka2 16 kwi 2011 ja nie wiem jak jest w eurece jedynym minusem jest to że plac zabaw jest przy samej drodze i na dzieci kopcą te samochody ale każdy wybiera dla swojego dziecka to co uważa za najlepsze, ja wybrałam Chatkę i jestem bardzo zadowolona. Polecam ją wszystkim mamą. Ania. -mama- 24 kwi 2011 a ma ktoś jakieś informacje o nowym żłobku na Daszyńskiego? goryanka 25 kwi 2011 z tego co wiem to na daszyńskiego ma być przedszkole (chociaż średnio to widzę na tej skarpie) olga 7 maj 2011 przedszkole czy żłobek eureka jets przez moich znajomych nie chwalony. mały plac zabaw. małow wychodza na pole. a co do jedzenia caterigowego porażka. -mama- 8 maj 2011 Już się dowidziałam-na Daszyńskiego powstaje jest tani ale oferta zajęć jest bardzo ciekawa!!!!W sumie jak by się chciało dowozić córkę na tego typu zajęcia to cenowo wyszło by mi na to samo tylko zajęło by więcej czasu po pracy...I co najważniejsze - tylko 15 dzieciaków w grupie na dwie Pani ( a nie 30) !!! Sale są duże i nasłonecznione,łazienka -super. goryanka 8 maj 2011 to w końcu powstaje to przedszkole na daszyńskiego?, bo ja widziałam ogłoszenie z dnia 3 maja że lokal jest do wynajęcia. Odpowiedz Dołączył: 2011-03-01 Miasto: Aleksandrów Kujawski Liczba postów: 1439 6 października 2021, 11:56 Witajcie, jestem rozdarta. Mam corke 2 lata i 8 miesiecy oraz druga corke 10 miesiecy. Czasem mam dosc i mnie irytuja. Uwazam, ze starsza by sie lepiej bawila w zlobku (chodzi 2 poranki w tygodniu). I skoro zbliza sie roczek mniejszej zaczelam szukac pracy, ale to mnie tez przeraza. Jak sobie pomysle ze mam je zostawic na caly dzien to mi sie plakac chce. Czy to normalne? Martwie sie szczegolnie o ta mniejsza, bo starsza bardzo chce chodzic do zlobka i jest tam szczesliwa. Szkoda mi mlodszej, bo ma ze mna czas w domu zdecydowanie krotszy niz starsza (starsza praktycznie do teraz ma mnie w domu, bo pracowalam zdalnie przez 7 miesiecy z nia). A mlodsza tylko niecaly rok...? Nie stac mnie zeby nie pracowac byc z mniejsza w domu a starsza na dluzej do zlobka. Martwie sie ze mlodsza bedzie emocjonalnie nie az tak zaspokojona jak starsza, ktora ma rodzicow caly czas w domu, bo partner pracuje zdalnie :( Co byscie zrobily w takiej sytuacji? Jak sobie poradzilyscie z tymi myslami? Dołączył: 2014-03-31 Miasto: Olsztyn Liczba postów: 8290 6 października 2021, 13:52 Dobra, ale co takiego zapewniasz dziecku, czego nie zapewni mu zlobek? Organizujesz zabawy, zajecia plastyczne, siedzisz pol dnia na dworze? to nie jest pytanie o 10 miesięczne dziecko, dla którego najważniejsza jest bliskość mamy. O ile ze starszą nie byłoby problemu to z młodzą bym jeszcze poczekała. Wrócisz do pracy i tak tylko na moment, bo choroby na początku to normalnosć. Dołączył: 2009-05-18 Miasto: Rajskie Wyspy Liczba postów: 86178 6 października 2021, 14:08 SoonYouWillDie...AndThanWhat napisał(a):cancri napisał(a):Dobra, ale co takiego zapewniasz dziecku, czego nie zapewni mu zlobek? Organizujesz zabawy, zajecia plastyczne, siedzisz pol dnia na dworze? to nie jest pytanie o 10 miesięczne dziecko, dla którego najważniejsza jest bliskość mamy. O ile ze starszą nie byłoby problemu to z młodzą bym jeszcze poczekała. Wrócisz do pracy i tak tylko na moment, bo choroby na początku to normalnosć. A dlaczego niby nie jest? I czym jest ta mityczna "bliskosc", ktora zostaje zabrana, kiedy dziecko na kilka godzin pojdzie do zlobka? Dziecko pojdzie do zlobka na kilka godzin, a nie na 24. Nawet jesli pojdzie na 8h, to ma jeszcze 16 godzin na dobe na bliskosc z matka. Edytowany przez cancri 6 października 2021, 14:08 Dołączył: 2016-06-20 Miasto: Berlin Liczba postów: 434 6 października 2021, 14:58 Moja córka chodziła do przedszkola od 13-14 miesiąca. Owszem adaptacja chwilę potrwała(w moim przedszkolu czekalo się aż dziecko puści rodzica bez płaczu więc prawie miesiąc potrwało). Ale potem była bardzo szczęśliwa i zadowolona. W dodatku(wiem szokujące) -nie chorowała( przez pierwsze trzy lata zaliczyła infekcje oka i szkarlatynę, przeziębienie mocniejsze dwa razy-oba w czasie wakacji ). U nas poszła głównie z uwagi na jezyk-i to była dobra decyzja , dzieci z rodzin nieniemieckojezycznych które przyszły jako trzylatki jednak potrzebowały sporo czasu by podgonic język. Porownywalam na bieżąco z dziećmi koleżanek, i szczerze uważam że córce przedszkole dobrze zrobiło. Co więcej nam dzieci chowane w domu które więcej chorowaly-wiec myślę że to nie tylko kwestia żłobka ale i i much czynników. W dobrym przedszkolu jest sporo zajęć typu rytmika, plastyczne , wycieczki...W moim był duży ogród, basenik latem. dziecko się usamodzielnia i jest z tego dumne. Ma wokół rówieśników do zabawy- u mnie jest jedynaczka więc w ogóle słabo, ale jednak zabawa z rodzeństwem to co innego niż wiele różnych dzieci. Z drugiej strony-widze że matki "siedzące w domu" z dziećmi też średnio mają czas/siłę/ochotę coś organizować. A co do mitycznej bliskosci- to myślę że liczy się tu jakość spędzanego razem czasu a nie ilość(oczywiście bez przegiec). W każdym razie deficytów nie stwierdziłam u córki:) To że się zastanawiasz i wahasz to normalne. Każda rodzina jest inna-moj przypadek pokazuje drugą stronę medalu(tak dla równowagi). Edytowany przez Kaliaaaaa 6 października 2021, 15:08 menot Dołączył: 2021-04-24 Liczba postów: 988 6 października 2021, 14:59 Jest taka teoria, że dziecko powinna wychowywać wioska, a nie jeden rodzic. żłobek jest bliżej wioski, niż matka siedząca sama w domu. W wielu krajach, np u mnie, nie ma rocznych macierzyńskich przeciąganych w nieskończoność. Matka wraca do pracy po 4-5 miesiącach od porodu i tyle. Raczej nikt nie robi dramatu z tego, że małe dziecko jest pod opieką innych dorosłych. Bo to mnie osobiście - moja córka uwielbiała żłobek. świetnie tam spędza czas, dużo bardziej kreatywnie niż z nami w domu. Codziennie jest pełno zabaw, zajęć sportowych, śpiewania i innych aktywności prowadzonych przez osoby, które umieją zajmować się dziećmi lepiej niż ja, co tu się oszukiwać. Uwielbiała tam chodzić, teraz uwielbia chodzić do przedszkola. Więc z mojej perspektywy, to twoja starsza córka jest pokrzywdzona przez to, że musi tak długo siedzieć w domu z tobą i niemowlakiem (żartuję, ale trochę tak to widzę ;) Ja serio myślę, że dzieci to twardziele. Nie licząc wyjątkowych przypadków, świetnie się adaptują do nowych sytuacji, są otwarte na przygody i lubią kontakt z innymi ludźmi, szczególnie w swoim wieku. Siedzenie w domu z matką, o ile ta matka nie ma jakiś niestandardowych zapędów pedagogicznych (ja zdecydowanie nie miałam) to wcale nie taki szał. edit - teraz doczytałam, że jesteś z mężem, trochę lepiej, bo przynajmniej dziecko może posłuchać jak brzmi normalna rozmowa w języku itd. Moja córka siedząc ze mną i ucząc się polskiego tylko ode mnie non stop mówi jak dziecko komunistyczne. Wszystko my my my, ciężko jej było załapać, że są jakieś inne osoby i jakaś odmiana gramatyczna :D Edytowany przez menot 6 października 2021, 15:03 Dołączył: 2011-03-01 Miasto: Aleksandrów Kujawski Liczba postów: 1439 6 października 2021, 15:30 Super dziewczyny dzięki za odpowiedzi, szczególnie menot, kaliaaaa i cancri. Trochę się uspokoiłam. Rzeczywiście w perfekcyjnym życiu z córka by została babcia/ciocia najlepiej jeszcze w naszym domu ar niestety wszyscy są daleko. dzięki 🥰❤️🙌🏻 Dołączył: 2009-08-19 Miasto: Liczba postów: 307 6 października 2021, 16:04 Jak nie musisz to zostań z dzieciątkiem w domu. No chyba, że i tak z nim „nie pracujesz”, a dziecko ogląda przez pół dnia telewizję… nikt mi nie wmówi, że roczne dziecko „super” bawi się w żłobku. menot Dołączył: 2021-04-24 Liczba postów: 988 6 października 2021, 16:12 Eee, ale przy małych dzieciach raczej wiadomo, czy coś lubią, czy nie? Jeśli dziecko rano się radośnie ubiera i szykuje, żeby iść do żłobka, to znaczy, że chyba żłobek lubi? Jeśli nie płacze zostając, a czasem nawet biegnie do zabawy zapominając o pożegnaniu, to chyba nie ma traumy? Jeśli popołudniu jest radosne i podekscytowane po całym dniu, no to chyba też nieszczęście mu się nie działo, nie? Jeśli go pytasz, czy lubi żłobek, to mówi, że lubi bardzo? No to nie wiem, ściemnia? Nie wiem jak wyglądają żłobki w pl, nie wiem czy wszystkie dzieci lubią taką formę spędzania czasu, ale moje dziecko było autentycznie szczęśliwe spędzając dzień w grupie innych dzieci. A przynajmniej nie było widocznie nieszczęśliwe. Potem radośnie poszła do przedszkola, nie miała też problemów wejść w nową grupę dzieci w różnym wieku w Polskiej szkole. Po prostu lubi w takiej formie spędzać czas. Może lubi właśnie dlatego, że chodziła do żłobka - ale w takim razie tym lepiej, że do niego chodziła, bo na pewno dobrze to wpłynęło na jej umiejętności społeczne. Edytowany przez menot 6 października 2021, 16:14 krolowamargot Dołączył: 2010-07-23 Miasto: Warszawa Liczba postów: 597 6 października 2021, 16:20 Sisili napisał(a):Jak nie musisz to zostań z dzieciątkiem w domu. No chyba, że i tak z nim ?nie pracujesz?, a dziecko ogląda przez pół dnia telewizję? nikt mi nie wmówi, że roczne dziecko ?super? bawi się w żłobku. no ale napisała, że nie może zostać, nie stać jej na siedzenie w domu bez wypłaty. Naprawdę, nie ma to jak dowalić innej matce. menot Dołączył: 2021-04-24 Liczba postów: 988 6 października 2021, 16:51 krolowamargot napisał(a):Sisili napisał(a):Jak nie musisz to zostań z dzieciątkiem w domu. No chyba, że i tak z nim ?nie pracujesz?, a dziecko ogląda przez pół dnia telewizję? nikt mi nie wmówi, że roczne dziecko ?super? bawi się w żłobku. no ale napisała, że nie może zostać, nie stać jej na siedzenie w domu bez wypłaty. Naprawdę, nie ma to jak dowalić innej matce. Ja mam wrażenie, że ludzie emocjonalnie się przywiązują do swoich własnych wyborów życiowych, gdy idzie o wychowanie dzieci. I ta chęć czucia się dobrze ze sobą przekłada się na próbę deprecjonowania wyborów innych. Jakby wszystko było czarno białe. Dla mnie - to jest dobre, co się sprawdza dla CAŁEJ RODZINY, w naszej konkretnej sytuacji życiowej. Biorąc pod uwagę nasze potrzeby emocjonalne, finansowe, planowanie kariery i tak dalej i tak dalej. Dziecko to jeden element układanki, bo na samopoczucie dziecka wpływa też zadowolenie z życia rodziców.

roczne dziecko w żłobku forum